Gdyby "Wojtek" żył, to by olej pił 0

Niedźwiedź Wojtek to uhonorowany bohater walki o Wolność wczasie II WŚ, Zaledwie jako roczny brzdąc-niedźwiadek trafił pod opiekę żołnierzy 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii w armii Andersa. Razem z nimi, przeszedł szlak bojowy. Był wiernym kompanem wojskowych, z którymi imprezował (uwielbiał pić piwo z butelki i zjadać papierosy), a także dbał o ich kondycję fizyczną siłując się z nimi w zapasach. Nikomu nigdy nie zrobił krzywdy, był świadomy swojej siły i uważał na swoich rywali. Obecność takiego wyjątkowego kompana znacznie podnosiło morale Kompanii, a żarty i figle urządzane przez nasławniejszego Kaprala krążyły po całym froncie.

Wojtek oficjalnie był "zaciągnięty" do stanu liczebnego Jednostki, przysługiwał mu wikt oraz żołd wypłacany w piwie czy papierosach. Z szeregowca awansował na kaprala i w takim stopniu przeszedł do rezerwy.  Do jego obowiązków należało noszenie amunicji, nie bał się hałasu wystrzałów i dzielnie maszerował przemierzając front, a po godzinach dostarczał rozrywki swym  Po wojnie trafił do edynburskiego ZOO, gdzie przeżył jeszcze 20 lat. Zmarł w 1963 roku.

Jego byli kompanii z wojska często go odwiedzali - pozwalali sobie nawet wchodzić do jego klatki i "przybijać misia" ,co wywoływało popłoch wśród zdumionych obserwatorów. 

 

Historia niedźwiedzia Wojtka to przykład pięknej relacji między osobnikami różnych gatunków, zjednoczych by przetrwać. Wojtek odwdzięczał sie za udzieloną pomoc i odwzajemniał miłość swych współtowarzyszy. Razem przeszli przez wiele trudnych chwil, dodając sobie otuchy nawzajem i znosząc trudy życia żołnierza. 

Dziś wiemy, że nietypowość postaci Wojtka i jego siła predysponują go do bycia sławnym bohaterem. Wojtek dbał o siebie i swój organizm (podkradał najlepsze  kąski, pił piwo), wesoło sie bawił i dostarczał radości innym. Cóż, gdyby Wojtek żył, to by olej pił :)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl